No to czas przyszedł na piwo z mojej ulubionej „kwaśnej” serii od pinty. Kwasy pinty nigdy mnie nie zawiozły, tak samo z kwasem Theta. Piwo w smaku bardzo bardzo intensywne, smak owocowy zdecydowanie dominuje nad kwasnotą.http://erfit.pl/trampoliny-ziemne-na-plac-zabaw/ Na koniec pojawia się delikatna nuta czekoladowa. W wyglądzie piwo jest ciemne, brunatne. Z nietrwałą pianą, która na początku jest wysoka.

Informacje od producenta:

Kwas Thēta (Pinta)

Skład: woda, słody jęczmienne (pale ale, crystal, red crystal, pale chocolate, chocolate), palony jęczmień, chmiele (Admiral, East Kent Goldings, Fuggles), ekstrakt chmielowy CTZ, sok z kwaśnych wiśni, cukier, drożdże (Safale US-05, Safspirit American Whiskey), blend bakterii kwasu mlekowego (L. plantarum, L. delbrueckii, L. brevis), blend dzikich drożdży Brettanomyces The Yeast Bay „Amalgamation”

Ekstrakt: 24,7°P

Alkohol: 10,2%

 

Moja ocena końcowa – 3,8 / 5